|
Leszek Śmigas póki co nie chce komentować całej sprawy. - Postanowienie jest po mojej myśli, ale nie jest jeszcze prawomocne. Na razie nie będę tego komentował - powiedział. Starachowicki sąd nie ukarał Leszka Śmigasa, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych za niedopełnienie obowiązków w związku z nieodśnieżaniem chodników przy drogach powiatowych na terenie Starachowic. Zgodnie z orzeczeniem sądu obowiązek ten spoczywa na właścicielach nieruchomości.
Przypomnijmy...
Wniosek o ukaranie Leszka Śmigasa, dyrektora ZDP w Starachowicach złożyła Straż Miejska w Starachowicach. Straż, która egzekwuje od właścicieli prywatnych posesji obowiązek odśnieżania chodników, wystąpiła do sądu o ukaranie ZDP za zaniechanie tego obowiązku. We wniosku wskazano ulice, na których doszło do zaniedbań. Chodziło o ul. Radomską, Piłsudskiego, 17-go Stycznia, Iłżecką, Majówkę, Kolejową, Zgodną oraz Długą. Ulice te choć leżą na terenie Starachowic są w zarządzie powiatu i on jest odpowiedzialny za utrzymanie na nich porządku i czystości. Bezpośrednią odpowiedzialność za zaniedbania miał ponosić L. Śmigas jako dyrektor jednostki.
Sprawa umorzona
26 stycznia br. starachowicki sąd wydał postanowienie w tej sprawie umarzając postępowanie. Jak stwierdzono w postanowieniu “karalności za to wykroczenie podlega sprawca, który pozostaje właścicielem nieruchomości”.
- Leszek Śmigas jest dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych i jego obowiązkiem jest zapewnienie czystości i porządku na drogach publicznych a na chodnikach położonych wzdłuż takich dróg tylko w wypadku, gdy Zarząd drogi pobiera opłaty z tytułu postoju lub parkowania pojazdów na chodniku. W Starachowicach brak jest płatnych stref parkowania na chodnikach, dlatego, nie można obciążać odpowiedzialnością zarządcy drogi za nie uprzątnięcie śniegu z chodników wchodzących w skład pasa drogowego” – czytamy w uzasadnieniu do postanowienia sądu.
Co na to strony?
Sąd uznał, że czyn zarzucany L. Śmigasowi nie zawiera znamion wykroczenia. Postanowienie nie jest prawomocne. Stronom przysługuje prawo wniesienia apelacji. Straż Miejska jako strona skarżąca rozważa taką możliwość.
- To postanowienie jest wykładnią do stanowionego prawa. Wiemy już, jak mamy postępować i kogo pociągać do odpowiedzialności za odśnieżanie – stwierdził Marek Uliński, komendant SM.
Zdaniem administratorów
- Czy wspólnoty mieszkaniowe sąsiadujące z pasem drogi powiatowej poczuwają się odśnieżania chodników?
- Jeśli teren danej Wspólnoty przylega do chodnika, takie tereny odśnieżamy, jeśli nie - nie jest to w gestii wspólnoty – twierdzi Stanisława Sikora z Zakładu Usług Gospodarczych w Starachowicach, który zarządza wspólnotami mieszkaniowymi. - Mamy w swoim zarządzie wspólnoty, które przylegają do drogi powiatowej, np. przy ul. Majówka. Teren tej wspólnoty nie przylega jednak bezpośrednio do chodnika. Oddziela go pas zieleni należący do gminy – dodaje administratorka.
- Na wspólnotach mieszkaniowych spoczywa obowiązek odśnieżania terenów wokół bloków, od strony klatek schodowych, tam gdzie chodzą mieszkańcy danej wspólnoty. Pewne tereny, które nie należą do wspólnoty również należy odśnieżać ponieważ mieszkańcy z nich korzystają. Jeśli każda wspólnota miałaby do odśnieżania przejąć drogi o zasięgu lokalnym, wtedy wszystko spadłoby na mieszkańców. Co wówczas robiłby samorząd? Jeśli pas zieleni odgradza wspólnotę od drogi, wówczas odśnieżanie należy do właściciela terenu. Gdyby wspólnoty chciały wszystko odśnieżać, niewiele pieniędzy zostałoby im na remonty. To jest pewnego rodzaju paradoks, bo jak wspólnota dociepla budynek i na chodniku leżącym w pasie drogi powiatowej postawi rusztowanie, wtedy musi płacić za każdy dzień. Z drugiej strony do odśnieżania powiat się nie poczuwa – twierdzi inny administrator.
|
Komentarze
No i gdzie podziały się moje poprzednie komentarze, moderacjo? Hę?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.